Kilka lat temu wyjechałam w góry, nie Alpy, nie Andy, a w nasze Polskie i najpiękniejsze, moje ukochane Bieszczady. Byłam wtedy załamana dotychczasowym życiem, wszystko naokoło mnie denerwowało. Przyznam się byłam po rozstaniu z moją pierwszą i bardzo wieloletnią miłością.
.
Chciałam odetchnąć od tego wszystkiego i przyznaje szczerze, że to miejsce było idealne do takich celów. Oczywiście nie pomogło mi całkowicie, ale choć trochę uśmierzyło mój ból. Na miejscu czekała jakaś tania agroturystyka. Podczas wycieczki wiele czasu spędziłam sama na przemyśleniach. Poznałam pomimo tego kilka wspaniałych osób. Jedną z nich jest mój bardzo dobry przyjaciel do dnia dzisiejszego, który był bardzo poruszony romantyczną historią mojego życia. Na szczęście dla mnie samej nic z tego nie wyszło, ponieważ nieoczekiwanie po powrocie do domu od telefonu do telefonu zeszłam się z powrotem z moim chłopakiem.
Dziś nie żałuje tego wyjazdu, przydał się on niesamowicie i uleczył trochę zszarganego zdrowia psychicznego. Polecam wszystkim mającym jakiś problem wyjazd w Bieszczady. Niesamowite miejsce i można znaleźć bardzo fajne noclegi w niedużej cenie.
